Home


Urz±dzanie Puszczy

Spór o ochronê Puszczy Bia³owieskiej trwa ju¿ wiele lat. Sonda¿e opinii publicznej jednoznacznie wskazuj±, ¿e mieszkañcy naszego kraju (prawie 80%) s± za parkiem narodowym na terenie ca³ej Puszczy Bia³owieskiej. Inaczej ta sprawa wygl±da w samym regionie puszczañskim. Tutaj, znaczna czê¶æ mieszkañców obawia siê rygorów wynikaj±cych z ustanowienia parku. Czy s³usznie? To temat na zupe³nie inn± dyskusjê.
Jednak nawet przeciwnicy parku bardzo czêsto podkre¶laj±, ¿e powstrzymanie intensywnego wyrêbu, który mia³ tu miejsce przez wiele dziesi±tków lat by³o s³uszne. Tak wiêc zakaz wycinki ponadstuletnich drzew i drzewostanów w puszczy (tzw. moratorium), wydany w 1998 r. spe³nia bardzo wa¿na rolê. Chroni naturalne, nieposadzone przez cz³owieka, prawdziwie puszczañskie drzewostany. Jest ju¿ ich naprawdê niewiele – oko³o 1/4 powierzchni puszczy. Odmienne stanowisko reprezentuj± Lasy Pañstwowe. Le¶nicy, choæ jak twierdz± odeszli ju¿ (w puszczy) od modelu gospodarki surowcowej, uparcie d±¿± do zniesienia moratorium. Dlaczego? „Bo przeszkadza w prowadzeniu normalnej gospodarki le¶nej” - argumentuj±. Na czym ma wiêc polegaæ owo pogodzenie ochrony przyrody i „normalnej gospodarki le¶nej”? Mo¿na siê by³o o tym przekonaæ „studiuj±c” plany urz±dzenia lasów w nadle¶nictwach puszczañskich na lat 2002 – 20011 w ramach tzw. konsultacji spo³ecznych. Kilkana¶cie opas³ych tomów, licz±cych ³±cznie ponad 12 tysiêcy stron mo¿na by³o przegl±daæ w siedzibach nadle¶nictw Bia³owie¿a, Browsk i Hajnówka przez pierwsze dwa tygodnie lutego (10 dni roboczych). Tak -ogl±daæ - po prostu zapoznaæ siê, ale ju¿ broñ Bo¿e nie kserowaæ – tego nie wolno by³o robiæ. Pomimo tych utrudnieñ uda³o siê z planów urz±dzenia lasu wypisaæ informacje, które oznaczaj± dla puszczy nienajlepsz± przysz³o¶æ. Przyjrzyjmy siê temu nieco bardziej szczegó³owo.
We wstêpie do tzw. Planu Urz±dzenia Lasu mo¿na by³o przeczytaæ, ¿e planowane dzia³ania „skierowane s± na przywracanie charakteru puszczañskiego lasu, zwiêkszenie bioró¿norodno¶ci elementów ekosystemu oraz dopasowanie biocenozy do biotopu.” Te bardzo m±dre i chwytliwe has³a nie znajduj± jednak potwierdza w analizie zaplanowanych dzia³añ. Otó¿ w ci±gu najbli¿szych 10 lat planuje siê wyr±b ok. 1.380.000 m3 drewna. Oznacza to, i¿ na ka¿dy rok wypada ¶rednio ok. 140 000 m3 drewna, czyli wiêcej ni¿ w minionym, tak bardzo krytykowanym dziesiêcioleciu. Nie ma tu wiêkszego znaczenia fakt, i¿ tzw. u¿ytki rêbne stanowi± mniej ni¿ 20% ca³o¶ci pozyskania. Dla drzewa jest to zupe³nie obojêtne czy zostanie wyciête w ramach „trzebie¿y pó¼nej”, czy te¿ „u¿ytkowania rêbnego”. Nie ma te¿ znaczenia, ¿e drzewa w naturalnych drzewostanach mog± byæ wycinane nie po osi±gniêciu „wieku rêbno¶ci” (wiek wyrêbu drzew przyjêty w le¶nictwie), a po osi±gniêciu „wieku dojrza³o¶ci”, który np. dla dêbu szypu³kowego w borach puszczañskich wyznaczono na 160 lat. To po prostu gimnastyka s³ów, semantyczne zabiegi, które maj± na celu ukrycie istoty zamiarów.
Nadle¶nictwa puszczañskie od wielu lat przynosz± straty. Ich deficyt w 2001 roku siêgn±³ ju¿ 6 000 000 z³otych. Ponad 90 % dochodów puszczañskich nadle¶nictw uzyskuje siê ze sprzeda¿y drewna. Ceny drewna systematycznie spadaj±. G³ówn± tego przyczyn± jest ³atwo dostêpny rynek wschodni, oferuj±cy ogromne zapasy drewna w Rosji i Ukrainy oraz stosunkowo s³aby popyt na artyku³y drzewne tak na rynku krajowym, jak i zagranicznym.
W tej sytuacji ekonomicznej postanowiono utrzymaæ, a nawet podwy¿szyæ(!) poziom eksploatacji lasów puszczañskich. Postanowiono siêgn±æ do rezerw, jakie kryj± siê w resztkach naturalnych, ponadstuletnich drzewostanów (chronionych obecnie przez wspomniane moratorium). Nie zamierza siê równie¿ oszczêdziæ obszaru (8,5 tys. ha), na którym zaplanowane jest utworzenie rezerwatu przyrody, gdzie wed³ug Planu Urz±dzenia odbywaæ siê ma normalna gospodarka le¶na. Wszystko to ma s³u¿yæ „zwiêkszaniu bioró¿norodno¶ci”, „unaturalnianiu”, „przywracaniu puszczañskiego charakteru” w ramach tzw. „niezbêdnych zabiegów hodowlano-ochronnych”: trzebie¿y pó¼nej, trzebie¿y dolnej, „odnowienia” czy te¿ w koñcu „u¿ytkowania rêbnego”. A przecie¿ puszczy zagra¿a najbardziej przekszta³canie jej w zwyk³y las gospodarczy, jakich w Polsce mamy miliony hektarów. To, co w Puszczy urzeka i przyci±ga do niej coraz to nowe rzesze mi³o¶ników, to stare lasy, obfituj±ce w ogromne bogactwo przyrodnicze, gdzie natura nie jest okaleczona przez niepotrzebn± ingerencjê cz³owieka. W takich lasach czujemy siê najlepiej i do nich najchêtniej wracamy.
Na obszarze puszczañskich nadle¶nictw znajduje siê 20, z regu³y niewielkich, rezerwatów przyrody. Zajmuj± one powierzchniê niewiele ponad 3 tys. hektarów. Zasady zarz±dzania tymi obszarami z punktu widzenia ochrony przyrody pozostawiaj± wiele do ¿yczenia, ale to temat na osobn± debatê. Znacznie wiêksz± powierzchniê stanowi± tzw. lasy ochronne, bo a¿ 18 394 ha. Tylko niewielka ich czê¶æ, tzw. „lasy stanowi±ce cenne fragmenty rodzimej przyrody” spe³niaj± istotniejsz± funkcjê ochronn±. Z punktu widzenia gmin najwa¿niejsze jest to, i¿ za lasy ochronne otrzymuj± ni¿szy podatek tj. tak± sam± kwotê jak za grunty le¶ne znajduj±ce siê na terenie parków narodowych i rezerwatów przyrody. Tak wiêc, gdyby¶my powiêkszyli istniej±cy park narodowy o obszary rezerwatów przyrody i lasów ochronnych, jego powierzchnia wzros³aby do ponad 32 tys. ha (1/2 obszaru puszczy), a samorz±dy gmin nie straci³yby nawet z³otówki z wp³ywów za podatki od gruntów le¶nych.
Podsumujmy informacje zawarte w nowych planach urz±dzenia nadle¶nictw puszczañskich. Zaproponowane tam sposoby gospodarowania, nawet je¶li s± zgodne z za³o¿eniami „sztuki le¶nej”, nie gwarantuj± ochrony najcenniejszych puszczañskich lasów. Wrêcz przeciwnie, zaplanowana gospodarcza ingerencja w drzewostany ponadstuletnie, z u¿ytkowaniem rêbnym w³±cznie, narusza i tak bardzo skromny, z punktu widzenia ochrony przyrody, status quo, polegaj±cy na ochronie starych drzew i drzewostanów, rozrzuconych na terenie ca³ej puszczy. Na takie rozwi±zanie zgody ze strony ¶rodowisk dzia³aj±cych na rzecz ochrony puszczy z pewno¶ci± byæ nie mo¿e.

Stefan Jakimiuk